Śledź nas

Parę dodatków, a jaki efekt :-)

Hej,

Jak tylko pokazuje się słońce i jest piękna pogoda to zaraz zaczyna się ruch, jak w mrowisku 🙂 . Pewnie dzięki wit.D wszyscy mają więcej dobrego humoru i zapału do pracy. Ja oczywiście też tak mam czyli nie odbiegam od statystycznego homo – sapiens.  Więc, gdy tylko pojawia się zlecenie, jadę, pędzę z zapałem aby je zrealizować.

Tym razem pokażę Ci Gdańsk, Stare Miasto. Mieszkanie w jednej ze (starych) kamieniczek. Dolne kondygnacje przeznaczone na restauracje, puby, bary, sklepy, piętra zamieszkiwane lub wynajmowane. Moje zlecenie Home Staging dotyczyło przygotowania nieruchomości pod wynajem krótkoterminowy oraz zostało podzielone na etapy. Etap I przygotowanie salonu i kuchni, etap II przygotowanie reszty pomieszczeń ( 2 sypialnie, przedpokój, łazienka). Niewielką trudnością było to, że mieszkanie cały czas było wynajmowane i musiałyśmy się wstrzelić w wolny termin oraz nic nie mogło nam się przeciągnąć.

No to do pracy 🙂 ,
Zobacz jak wyglądało wcześniej to pomieszczenie

DSC_1697 DSC_1705 DSC_1710 DSC_1712 DSC_1714 DSC_1717 DSC_1720 DSC_1762 DSC_1765 DSC_1771

Jak weszłyśmy na nieruchomość to prezentowała się jak wyżej. Miała już zakupioną wielką rogówkę, stół i krzesła oraz zabudowę mebli kuchennych, z którymi niestety nie można było nic zrobić bo klient właśnie je kupił (i już).
Nie pozostało nic innego jak tylko połączyć moją koncepcję z elementami, które już tam były. Po powrocie do biura została przygotowana lista zakupowa i asortymentowa, zamówiłyśmy dywany, skrzynie, ozdoby oraz zamówiłyśmy meble (przez internet) bo wychodziły najtaniej i były najciekawsze z pośród innych ofert. Nasz budżet, który mogłyśmy wydać na kuchnię i pokój to 2000 zł. Jakoś wszystko skleciłyśmy .
Wszystko było ok. Klient zaakceptował wszystkie zmiany, kolory, ustawiony termin realizacji, umówiony został pan do montażu i składania mebli. Dosłownie wszystko układało się jak po sznurku. Do chwili gdy…..
w przeddzień realizacji zadzwoniłyśmy do Pana od wysyłkowych mebli aby potwierdzić czy przesyłka dotrze na czas. Odpowiedź zwaliła mnie z nóg. Co?!!!!!!, Nie będzie mebli?!!!!!!!!!!!!! Chłopie czyś Ty oszalał?!!!!!! Co ja teraz zrobię bez mebli?!!!!! O, matko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Tak mniej więcej wyglądała moja panika. Można do niej dorzucić parę pi pi pi pi pi pi pi pi pi pi pi 😀 , moja koleżanka była bardziej kulturalna i używała mniej pi pi pi.

No ale nie było co się załamywać tylko mobilizować na maxa bo rano wylot do Gdańska i nie można było przesunąć terminu realizacji bo klient miałby duuuużą stratę finansową ( a raczej ja bym miała dużą stratę finansową). Obdzwoniłyśmy wszystko co się dało, odwiedziłyśmy wszystkie salony meblowe, zakłady stolarskie. Zwiedziłyśmy całą okolicę. I cudem się udało. W ostatnim sklepie wypatrzyłyśmy dużą komodę, która by nam załatwiła cały problem, a w dodatku była w cenie wyprzedażowej- czyli mieściła się w zatwierdzonym budżecie. Ale pojawił się nowy problem- jak ją przewieźć ? Mimo tego,że była w paczkach do mojej C1 nie chciała się zmieścić 😉 Wtedy przydał się mąż i nasz pan „Złota rączka”. Pomogli i przewieźli. Uffff….

Mnóstwo stresu lecz wszystko się udało i wyszło tak jak poniżej.
Zobacz:

77485952 77485955 77485956 77485957 77485959 77485960 77485966 DSC_0843 DSC_0869 DSC_0870 DSC_0842

Zlecenie zakończone. Kolejna metamorfoza za nami.  Nam się bardzo efekt spodobał.
A ty co o tym sądzisz? Udało się? Jak jesteś na tak, to zostaw chociaż mały komentarz, przynajmniej z uśmieszkiem,

Tak dla podbudowania 🙂

Zdjęcia „po” wykonane przez Tomasza Burcona.

Pozdrawiam Cię serdecznie
Sylwia 🙂

11 Komentarzy

  1. Agula Odpowiedz

    Wyszło jak zawsze super !!!! Widać ,że jest w tą pracę włożone serce :-D. Jestem zachwycona tą i poprzednią metamorfozą :-D. Pozdrawiam :-*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *