Śledź nas

Apartament na wakacje

Witaj,
dzisiejszy wpis będzie prezentował mieszkanie w Trójmieście, przygotowane do wynajmu krótkoterminowego i długoterminowego.
Zamysłem Inwestora było wypuszczenie na rynek najmu mieszkania, które ma zarabiać w sezonie i po sezonie, czyli klient bardzo zróżnicowany.

Moje pierwsze spotkanie z nieruchomością trwało ok 2,5 – 3 godz. co pozwoliło mi na poznanie rozkładu mieszkania, zauważenie ważnych punktów i atutów, wymyślenie wstępnej koncepcji i podziałów oraz poznanie Właściciela i jego inwencji twórczej oraz pomysłów. Dodatkowo zawsze na koniec wizyty staram się sfotografować nieruchomość z każdej strony, od lewej do prawej i od początku do końca, ponieważ jakieś rury czy załamania ścian mogą mi umknąć z pamięci, a na zdjęcie zawsze mogę zerknąć jak mam jakieś wątpliwości.
Kolejny ważny element podczas takiego zlecenia to kwestia zasobów finansowych = tzw. budżet, gdyż każde mieszkanie wymaga nakładów finansowych  ale każde będzie wymagało innej kwoty. To mieszkanie było w stanie deweloperskim więc wszędzie dookoła była biel i kable 🙂 . Co to dla mnie oznacza??? Duże pole do popisu ale i dużo szukania, ślęczenia nad komputerem i wyszukiwania ofert oraz promocji, podsyłania propozycji jak również pilnowania inwestora i samej siebie aby nie dać się zwariować
i nie popłynąć z fantazją. To ma być biznes, a nie mieszkanie przygotowywane pod gust i potrzeby inwestorskie. Nie można o tym zapominać. Nie można przeinwestować, bo wtedy taka inwestycja będzie się spłacać latami, a przecież ona ma zarabiać i to nie tylko na kredyt.

Prace trwały…
Zakupy kafli, gresów, podłóg, listew, drzwi, mebli, kanap były sukcesywnie i w porozumieniu realizowane…
Wszystko toczyło się swoim tempem, a z tygodnia na tydzień oczy śmiały się coraz bardziej bo można było podglądać wyłaniający się zarys całości… aż przyszedł czas na końcową realizację.
O, i to jest ten czas, który uwielbiam najbardziej 😀

Pakujemy się w C1 i wyruszamy na podbój sklepowy. Czeka nas Ikea, Jysk, Abra, Pepco, Kaufland, Home &You, Komfort, Bodzio i wiele innych w zależności od potrzeb mieszkania.

Do całokształtu brakuje nam jeszcze Pana Złotej Rączki, bo same jeszcze nie za bardzo umiemy wiercić w ścianach ale wszystko przed nami 🙂

… no więc…

Było tak:

W trakcie się działo…

A to co udało się stworzyć i pokazać Wam  dzięki uprzejmości Tomasza Burcona – fotografa 🙂

 Powiem Wam, że to dość trudne zadanie stworzyć przestrzeń dla tzw. turysty i dla młodego studenta zarazem.  Myślę, że to się nam dość dobrze udało…

Poniżej jeszcze trochę moich fotek. I do zobaczenia
Pozdrawiam Sylwia 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *