Śledź nas

Czary i mary

Metamorfoza to teraz bardzo modne słowo.
Kiedyś mówiło się, że ktoś zrobił sobie remont i już. No ale przyszło nowe.

Pokażę Ci dziś duży pokój ok 20 m2, gdzie mieszkał sobie młody chłopak. To było mieszkanie wynajmowane na pokoje i pewnego razu właściciele mieli dość dokładania do biznesu więc zaprosili do siebie „nowe”. I dzięki Bogu, że to nowe przyszło 😉

W całym mieszkaniu są trzy ogromne pokoje i jeden mniejszy, więc podział zrobiłam taki: dwie sypialnie (jedną już widziałeś/łaś), salon i pokój zabaw.

Dzisiejszy prezentowany pokój będzie posiadał dwie funkcje sypialnianą i gabinetową. Tak – biurko, wygodne krzesło … i fotel, a najlepiej dwa…

I zaczęłam szukać…

Prace jako pierwsze to oczywiście odgracenie, wyrzucenie zbędnych elementów, lamp, wazonów, dywanów. Zresztą zobacz sam…

Wszystko szło jakby chciało, a nie mogło. A to przyjechało rozklekotane łóżko i trzeba było je sprzedać i kupić nowe, a to nie mogłam wyszukać foteli bo te ikeowskie były niepasowne,  a to w końcu wymyśliłam sobie szafę za pięknymi szklanymi drzwiami tylko z jej realizacją było bardzo ciężko. Ten pokój oddaliśmy jako ostatni, na szarym końcu. No ale się udało…

Jak już były meble i można było usiąść i napić się wina to zdecydowanie ten ostatni pokój był mi najbliższy, czułam się w nim najlepiej, najwygodniej. Taki mały azyl, gdzie można się ukryć i poczytać książkę, gdzie można usiąść i popracować na komputerze przy biurku.

 

Zobacz co udało nam się zrobić.

Co Ty na to?
Dobra zmiana?
Ja jestem pewna, że bardzo doba 🙂

Parę kadrów z drugiego planu i gotowe.

Praca, praca, praca  ale  za to  ze Świetnymi ludźmi i wszędzie tam gdzie tylko przyjdzie nam ochota.

Jeśli uważasz, że metamorfoza nam się udała to daj łapkę w górę. Nie bądź wiśnia! Dla Ciebie to chwila, a dla mnie satysfakcja z mojej pracy.

 

Pozdrawiam
Sylwia:-)

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *